Nie ma życia bez ProBio Emów. Naprawdę pożyteczne
0

Antoni Pieprzyk
Rawicz, Grupa Firm Rolnych
Nie wyobrażam sobie dziś życia bez stosowania pożytecznych mikroorganizmów. Prowadzę rodzinne gospodarstwo wielkoobszarowe. Obok upraw zbożowych na obszarze kilku tysięcy hektarów, uprawiamy warzywa i owoce na 800 hektarach, hodujemy 4 tysiące sztuk bydła – w tym 1600 krów mlecznych – i w każdej z tych dziedzin gospodarowania towarzyszą nam ProBio Emy. Wydajemy na nie kilka milionów złotych rocznie, ale to się sowicie opłaca.
Do zainteresowania pożytecznymi mikroorganizmami skłoniła mnie obserwacja zdegradowanej gleby oraz przesadne traktowanie roślin środkami chemicznymi.
Chcąc uzyskać ładne bulwy ziemniaków lub dorodne jabłka z sadu trzeba kilkanaście razy w roku opryskać te rośliny środkami chemicznymi. Nie wpływa to korzystnie na zdrowie konsumentów jak i pracowników przeprowadzających te zabiegi chemiczne.
Wprowadzając mikroorganizmy do ochrony roślin, zmniejszamy ilość trucizn, jakie dotychczas zjadaliśmy z pokarmem. Pożyteczne mikroorganizmy wydatnie poprawiają jej strukturę i żyzność gleby. W konsekwencji daje to nam wzrost plonu bez zwiększenia środków finansowych na nawozy mineralne.
Po raz pierwszy zastosowaliśmy mikroorganizmy w uprawie rzepaku i pszenicy jesienią 2010 roku. Doświadczenie dotyczyło pszenicy ozimej, na obszarze 500 ha. Tutaj zaszczepiliśmy glebę przed siewem probiotykami. Ziarno siewne również zostało zaprawione.
Na polu 100 ha uprawę pszenicy przeprowadzono tradycyjnie: wysiano nawozy, a ziarno siewne zaprawiono chemicznie. Po zakończeniu siewów przyszła ulewa, która zabetonowała pole uprawiane tradycyjnie. Na polu z mikroorganizmami zaskorupienie gleby nie wystąpiło i wschody były optymalne. Natomiast na polu, gdzie wystąpiło zaskorupienie, obsada roślin zmalała do 70 szt. na 1 m2. Wiosenne ruszenie wegetacji na polach z probiotykami było wcześniejsze i wzrost intensywniejszy.
Przez aplikację pożytecznych mikroorganizmów do gleby i na rośliny osiągamy lepszej jakości plony, jak również stwarzamy bardziej przyjazne warunki pracy dla ludzi wykonujących poszczególne zabiegi uprawowe. Lepszej jakości plony pozwalają nam poprawić dochodowość przedsiębiorstwa. Ograniczając zabiegi chemiczne i zastępując je zabiegami z pożytecznymi mikroorganizmami, uzyskujemy mniej zatrutą żywność, co ma korzystny wpływ na zdrowie społeczeństwa.
W hodowli bydła również zastosowaliśmy pożyteczne mikroorganizmy, co spowodowało ograniczenie aplikacji środków farmaceutycznych i wydatnie poprawiło zdrowotność stada. Zaobserwowaliśmy to w odchowie cieląt i rozrodzie krów. W oborach stosujemy mikroorganizmy w dezynfekcji stanowisk oraz w zakwaszaniu karmy.
Wynika z tego, że probiotechnologia likwiduje przyczyny chorób, jest przyjazna człowiekowi, nie zatruwa ludzi pracujących przy zabiegach oraz daje nam zdrowszy plon. Wszystko to przekonuje mnie do stosowania pożytecznych mikroorganizmów w rolnictwie.

0

TOP

X