Naturalna żyzność gleby, jak o nią zadbać?
0

My, osoby stale wzbogacające się o wiedzę z sektora rolniczego, często zastanawiamy się czy nowe praktyki rolnicze wpływają dobrze na naszą glebę, płody rolne a w konsekwencji na nasze zdrowie.

Istnieje wiele publikacji potwierdzających skuteczność stosowania syntetycznych nawozów mineralnych czy chemicznych środków ochrony roślin (ŚOR). Oczywiście znajdziemy także wiele opozycyjnych artykułów, które będą obstawały za systematycznym nawożeniem naturalnym i integrowanym czy ekologicznymi metodami ochrony roślin.

Wydawać się może, że wybór jest dość prosty. Świadomość konsumentów stale wzrasta i mam wrażenie, że dziś każdy z nas sięga po płody rolne pochodzące z ekologicznych lub integrowanych gospodarstw.

No dobrze, więc co z tą żyznością gleby?

Co z rolnikami, którzy nadal wykorzystują spore ilości nawozów syntetycznych i ŚOR?

Dlaczego zwyczajnie nie podejmą działań towarzyszących naturalnym metodom ochrony czy nawożenia i użyźniania gleby?

Odpowiedź jest prosta. Po pierwsze zawód „rolnik”, o ile tak mogę ten piękny zawód nazwać, jest szalenie ryzykowny. Uzależnieni jesteśmy wówczas od warunków pogodowych jak i stanu naszej gleby. Jeśli nie dopilnujemy swojego gospodarstwa, możemy liczyć się z porażką, która odbije się na nas i naszej rodzinie… Uwierzycie, że istnieje zaledwie niewielkie grono rolników, które jest w stanie podjąć ryzyko zmiany technologii produkcji? Po drugie, pogłowie inwentarza stale spada, brakuje naturalnych nawozów a technologie cały czas są rozwijane i zaskakują nas swoja efektywnością. Tylko na jak długo? Efekty oczywiście szybko zaczynają być widoczne a nawożona roślina uzupełnia niedobory składników. Opryskujemy rośliny przy użyciu ŚOR i znika porażenie chorobą czy niepokojący nas szkodnik.  Zapominamy niestety o negatywnych skutkach jakie niesie ze sobą, praktykowane przez lata,  rolnictwo konwencjonalne.

Po krótkim wstępie będzie mi łatwiej przekonać Was, że małymi krokami jesteśmy w stanie zdziałać CUDA!

Ograniczyć nawożenie, wyeliminować stosowanie ŚOR i przede wszystkich użyźnić glebę, aby to ona była żywicielką uprawianych roślin.

Przed nami kłania się PROBIOTECHNOLOGIA.

Oczami wyobraźni widzę zdziwienie na Waszych twarzach! Brzmi nieco dziwnie a to nic innego jak technologia oparta o wykorzystanie w uprawie probiotyków czyli pożytecznych mikroorganizmów.

I tu posłużę się rewelacyjnym artykułem cudownego rolnika i zarazem Doradcy Probiotechnologii, Pana inż. Wojciecha Sowińskiego.

Tekst zaczerpnięty z Poradnika Dobrych Praktyk- ProBio Emy w uprawie gleby i roślin oraz w chowie zwierząt, 2016 r.


 

Jeśli macie własne doświadczenia którymi chcecie się podzielić z innymi lub nurtujące pytania, opisujcie je poniżej. Razem łatwiej będzie nam zgłębiać wiedzę 🙂

0

TOP

X